Ostatni sparing BKS Stal
W sobotę bielszczanie zagrali towarzyski mecz z Ruchem Zdzieszowice.
BKS Stal - Ruch Zdzieszowice 0:1 (0:1)
Bramka: Sobik 13'
BKS: Kozik (62. Góra), Sieńkowski (70. Lech), Boczek, Antczak, Zdolski, Rucki (46. Nowak), Czaicki, Wójcik (62. Caputa), Olszowski, Brychlik (46. Wojtasik), Kocur (72. Sieńkowski)
W sobotę bielszczanie mieli zainaugować rundę wiosenną III ligi śląsko-opolskiej w Leśnicy. Z powodu trudnych warunków atmosferycznych kolejka została przełożona na inny termin, co umozliwiło BKS Stal rozegranie jeszcze jednego sparingu. Rywalem bialskiej Stali był drugoligowy zespół Ruch Zdzieszowice, z którym podopieczni Jana Furlepy grali już tej zimy. 6 lutego bielszczanie przegrali 2:4, a obie bramki dla BKS zdobył Maksymilian Wojtasik.
W sobotę również lepsi byli goście, choć z gry więcej mieli bielszczanie. Jedyna bramka meczu padła w 13. minucie i spora w tym zasługa... bielskich piłkarzy, którzy źle wykonali stały fragment gry na połowie przeciwnika. Rywale wyszli z szybką kontrą, dośrodkowanej piłki w pole karne nie dosięgnął Kozik, a Sobik strzelił do pustej bramki. Warto dodać, że była to w zasadzie jedyna tak dobra akcja przeprowadzona przez Ruch. Do końca spotkania podopieczni Jana Furlepy próbowali wyrównac i kilka razy byli tego bliscy. W pierwszej połowie bliski szczęścia był Brychlik. Piłka po rzucie rożnym minęła wszystkich w polu karnym, ale zamykający akcję Brychlik źle w nią trafił i piłka minęła słupek. W drugiej części gry świetnym zwodem popisał się Olszowski, ale jego strzał pozostawiał sporo do życzenia. Bardzo dobrze w ofensywie radził sobie nowy nabytek BKS Damian Nowak, który kilka razy szarpnął prawą stroną boiska. Widać, że pomocnik pozyskany z Młodej Ekstraklasy Podbeskidzia może wnieśćsporo dobrego do gry BKS, ale póki co brakuje mu jeszcze zgrania z nowymi kolegami. W 74. minucie w bramce BKS błysnął Góra, który nie miał wcześniej wiele pracy. Po strzale jednego z rywali piłka zmierzała w okienko bramki, ale bielski bramkarz popisał się świetną interwencją. W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili wspomnianą akcję, po której niecelnie uderzał Olszowski. Pod koniec meczu trwało oblężenie bramki Ruchu. W 88. minucie na strzał zdecydował się Zdolski, a piłka odbiła się od dłoni bramkarza uderzyła w poprzeczkę, odbiła się od ziemi i wyszła w pole. Sędzia nakazał grać dalej, choć zdaniem wielu obserwatorów piłka przekroczyła wyraźnie linię bramkową. W ostatnich minutach warto odnotować jeszcze strzał Antczaka, który minimalnie minął bramkę gości. Wynik nie uległ już zmianie, a BKS przegrał ostatni sparing tej zimy 0:1.
Już za tydzień czeka nas pierwsze spotkanie rundy rewanżowej III ligi śląsko-opolskiej. Miejmy nadzieję, że tym razem pogoda nie pokrzyżuje tych planów, a bielszczanie będą mogli zagrać z Polonią Łaziska Górne, na ławce której zasiada przecież były szkoleniowiec bialskiej Stali Marek Mandla.







